Czytaj
Bunt dwulatka - ilustracja

Bunt dwulatka

Oceń 229

Nadchodzi taki czas w życiu dziecka, kiedy odkrywa, ku rozpaczy rodziców, zupełnie nowe, magiczne słowo. Wszyscy je znamy, niewielu kocha - zwłaszcza, gdy pada z ust malucha. Wszechobecne, wypowiadane z pełną stanowczością "nie". Znacie to, prawda? Ten niepokojący moment, kiedy mówicie: "Zjedz obiad.", a w odpowiedzi słyszycie "nie". Załóż sweterek. Nie. Idziemy na spacer - nie. Zostajemy w takim razie w domu. Nie, nie, nie. Przygotujcie się, bo oto nadchodzi bunt dwulatka i ma szansę zostać z Wami jakiś czas. Skąd się bierze i jak sobie z nim poradzić? Oto kilka dobrych rad, które pomogą Ci go przetrwać.

Numer jeden: Nie panikuj

Zacznijmy od tego, że w okolicach 18 miesiąca życia dziecka powoli zaczynają pojawiać się zachowania, które niedługo zawiążą się w trudny do rozwiązania supełek działań zwanych "buntem dwulatka". Każdy maluch przez to przechodzi i jest to zupełnie naturalny, poprawny etap rozwoju, który nie wynika ze złej woli naszego podopiecznego. Nie załamujmy się, doszukując się w tym zachowaniu zapowiedzi nieciekawego charakteru lub błędów w wychowaniu. Zachowajmy spokój. Twoje dziecko po prostu zaczyna rozpoznawać swoje potrzeby, jednocześnie musząc poradzić sobie ze świadomością, że istnieją ograniczenia, którym powinien się podporządkować. To tak, jakby nagle odkryć, że jest się w największej lodziarni świata, w której można wybrać zaledwie dwa albo trzy smaki. Nic dziwnego, że budzi to niepokój, a co za tym idzie - bunt. Pamiętaj, że każdy z nas przez to przechodził i od tego okresu zależy, jak Twoje dziecko poradzi sobie w przyszłych sytuacjach konfliktowych.

Numer dwa: Tylko spokój może nas uratować

Jesteście na zakupach. Dwulatek nagle decyduje, że nie przeżyje ani sekundy dłużej bez kolejnej zabawki lub batonika. Odmowa zakupu nagrodzona jest rzuceniem się na podłogę, być może nawet z efektownym wślizgiem i wiaderkiem łez. Brzmi znajomo? Możliwe, że tak. Wiedz, że ta psychologiczna wojna podjazdowa to sposób dziecka na poznanie granic oraz nauczenie się różnych form komunikacji. Jeśli na wybuchy złości i histerię malucha zareagujemy zniecierpliwieniem oraz krzykiem, nie spodziewajmy się, że dwulatek w przyszłości będzie potrafił prowadzić spokojną dyskusję. Kiedy oboje mówicie podniesionym głosem, nigdy nie będziecie w stanie naprawdę się usłyszeć. 

Numer trzy: Ignoruj

Opisana powyżej sytuacja może być rozwiązana w jeszcze jeden sposób, który często dla rodziców wydaje się drastycznym. Ignoruj. Pokaż dziecku, że manifestowanie siły, czy terror nie robią na Tobie wrażenia. W chwili, gdy dziecko wyciszy się i będzie gotowe kontynuować przerwaną czynność - przytul je, zapewniając, że jest Ci bliskie. Konsekwentnie powtarzając takie działanie można skutecznie wygaszać agresywne zachowania. Wasza pociecha to bardzo inteligentna, chociaż mała jeszcze osoba, która szybko nauczy się, że skoro podejmowane przez nią działanie nie przynosi pożądanego efektu należy z niego zrezygnować. Cokolwiek robisz - nie pozwól, żeby dziecko czuło się zagrożone lub niekochane. Nie odchodź od niego za daleko, nie zostawiaj kompletnie samego z jego złością oraz rozpaczą. Zwyczajnie cierpliwie poczekaj.

Numer cztery: Czerwone, czy zielone? 

Chyba łatwo jest się zgodzić się ze stwierdzeniem, że nikt nie lubi czuć przymusu. Skoro nie chcemy, żeby ktoś podejmował za nas decyzje i wymagał od nas pełnego posłuszeństwa, dlaczego oczekujemy tego od dziecka? Dawajmy dwulatkowi wybór budując w nim świadomość, że jego zdanie oraz wybory są szanowane. Nie musimy oczywiście przesadzać, wymagając od pociechy, żeby sama ułożyła jadłospis na następny tydzień, ale gdy proponujemy posiłek spytajmy, czy woli gruszkę, czy jabłko. Kiedy rano ubieramy dwulatka niech wybierze kolor w jakim ma być koszulka. Ograniczymy wybór do dwóch rzeczy, dzięki czemu maluch uniknie stresu, a co za tym idzie frustracji, związanych z koniecznością wybrania między nadmiarem opcji.

Numer pięć: Nuda, to nasz wróg

Znana piosenka z Kabaretu Starszych Panów od lat niesie w sobie wielką, niezaprzeczalną prawdę - "W czasie deszczu dzieci się nudzą". Kiedy do naszych drzwi puka nuda, to nagle pomysły, które w innym wypadku nigdy nie przyszłyby nam do głowy, wydają się niezwykle atrakcyjne. To bardzo niebezpieczne. Nie doprowadzajmy do momentu, w którym dwulatek nie ma zajęcia, bo z nicnierobienia rodzi się apatia oraz irytacja. Dziecko jest kłębkiem energii, która wymaga spożytkowania. Biegajmy z dzieckiem, chodźmy na spacery, rysujmy, zabierajmy na plac zabaw. Warto przy tym mieć na uwadze, że kiedy dziecko zaabsorbuje zabawa, ciężko potem będzie go od niej oderwać. Nie wprowadzajmy małego tygryska w stan rozbrykania tuż przed wyjściem na zakupy, snem lub innym obowiązkiem, bo możemy być pewni, że natrafimy na ostry sprzeciw. 

Numer sześć, siedem i osiem - pamiętajmy, że jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo popełniać błędy. Nie zawsze ma się siłę znosić napad złości brzdąca, nie jest powiedziane też, że nigdy nie podniesiemy głosu, ale najważniejsze jest, że kochamy nasze dziecko. W chwilach zwątpienia możemy sobie powtarzać cicho w duchu, że przecież już niedługo będzie można wysłać pociechę na studia.

Dodaj komentarz

Powrót

Popularne artykuły

Rozwiń
Rockandrollowy Pluszak

Wszystkie utwory

Rockandrollowy Pluszak - okładka

Rockandrollowy Pluszak

00:58
Wesoły Miś Eryś i przyjaciele - okładka

Wesoły Miś Eryś i przyjaciele

02:26
Miś Patryś i pierwszy śnieg - okładka

Miś Patryś i pierwszy śnieg

03:32
Mój mały przyjaciel - okładka

Mój mały przyjaciel

01:22
Zdrowieje z Misiem Farmakusiem - okładka

Zdrowieje z Misiem Farmakusiem

03:04
Zdzisiek i czary - okładka

Zdzisiek i czary

00:43
Magiczna przygoda Misia OLI - okładka

Magiczna przygoda Misia OLI

01:18
Miś bez imienia - okładka

Miś bez imienia

02:43
Zakochany Miś - okładka

Zakochany Miś

03:29
Bardzo kochany miś - okładka

Bardzo kochany miś

01:02
Miś na dobranoc - okładka

Miś na dobranoc

00:50
Ubraniowa zagadka - okładka

Ubraniowa zagadka

01:33

Ulubione utwory