Czytaj
Jak nauczyć dziecko czytać? - ilustracja

Jak nauczyć dziecko czytać?

Oceń 41

Wbrew pozorom nauka czytania nie rozpoczyna się od zerówki, a dużo, dużo wcześniej. Kiedy Twój maluch jest jeszcze w brzuchu mówimy do niego lub nawet czytamy mu nawiązując więź. Kiedy przyjdzie na świat praktykujmy ten zwyczaj – pomimo, że dziecko nie rozumie co czytamy, odbiera nasz głos, tempr, emocje, niczym kojąca melodia. Widzi nasze zaangażowanie i również angażuje się w ten rytuał.

Kiedy maluch podrośnie i zaczyna wypowiadać pierwsze słowa, nie pieśćmy się naśladując jego język. Starajmy się mówić głośno i wyraźnie, a  podczas spacerów opowiadać o świecie, który widzimy dookoła. Patrząc czasem na rodziców na dworze, którzy skrupulatnie i cierpliwie odpowiadają dziecku po raz któryś na jedno i to samo pytanie, zastanawiamy się czy to ma sens – myślimy: maluch zapewne testuje cierpliwość rodzica. Odpowiem, iż z pewnością ma to sens, gdyż poprzez powtarzanie szkrab uczy się nowych słów, a przede wszystkim widzi, że traktujemy go jak poważnego rozmówcę.

Nawet jeśli samo nie potrafi czytać nie oznacza to, że nie może stać się obserwatorem lub komentatorem w książkowej opowieści. Czytając malcowi starajmy się zadawać pytania, jak np. co zrobił bohater, czy uważasz, że postąpił dobrze, etc. Jeżeli zaś sami czytamy postarajmy się opowiadać malcowi o naszych bohaterach, o ich postawach. 

Bawmy się i rozbudzajmy wyobraźnię. Jedną z metod zasugerowaną przez mamy jest na przykład wybieranie tematu na cały dzień. Losujemy rano książkę, której motyw przewodni stanie się również motywem naszego poranka, popołudnia. Dla przykładu książka o misiach może być inspiracją dla zrobienia ciasta w kształcie misia, wyklejanki misiowego domu lub spaceru po lesie misiowym tropem.

Starsze dzieci łatwiej przyswoją trudniejsze słowa oraz powiększą ich zasób, jeśli różne przedmioty w domu opatrzymy kartką z ich nazwą. Taki sposób pomoże też dziecku oswoić się z językiem pisanym, gramatyką, a także nauczy alfabetu.

Dobrą nauką jest również powtarzanie. Jeśli maluch sięga kolejny raz po tę samą książkę, nie krytykujmy go. Maluch zdecydowanie lepiej zrozumie emocje i postawy bohaterów oraz przyswoi trudniejsze słowa, jeśli zagłębi się w historię odpowiednio dużo razy. Zresztą z pewnością sami mieliście tak nie raz, że mieliście ochotę wracać do danej lektury na okrągło.

A jeżeli nasze dziecko zaczęło już „stawiać pierwsze kroki” w czytaniu, nie każmy mu ślęczeć nad książką nie wiadomo ile czasu, liczy się rutyna, czyli wracanie do lektury choćby na 5-10 minut każdego lub prawie każdego dnia. W nabywaniu owej rutyny z pewnością pomoże specjalny kącik czytelnika – przyjemna, wygodna przestrzeń, jaką wydzielimy w pokoju dziecka właśnie na czytanie. Może to być lampa z ciepłym, ale jasnym światłem, duży, miękki fotel, kolorowy, puszysty koc, którym maluch się okryje.

Pamiętajmy, że nauka czytania ma być dla malca przyjemnością oraz ma być rzeczą naturalną. Przyjemność staje się dla nas przyjemnością poprzez pozytywne skojarzenia, jeśli czytanie książek potraktujemy jako konieczność również i maluch tak ową czynność odbierze, wtedy zaszczepienie książkowego bakcyla nie będzie już taką prostą sprawą.

Dodaj komentarz

Powrót

Popularne artykuły

Rozwiń