Czytaj
Jak wychowywać dzieci? - ilustracja

Jak wychowywać dzieci?

Dr Wojciech Ozimek
Oceń 3

Tak to ponoć drzewiej bywało. Obecnie w naszym kręgu kulturowym człowiek prawdziwie pokorny zwykle na tym traci. Dlaczego?
 Rzadko, która cnota jest tak podatna na zafałszowanie, jak pokora. I dlatego przeciętne wyobrażenia na temat pokory, jako cechy, którą powinien odznaczać się człowiek są, delikatnie mówiąc, mieszane. Oczywiście nikt nie odważa się wprost kwestionować wartości pokory, a wszelkie kursy i podręczniki rozwoju duchowości i osobowości, idąc za największymi mistrzami rozwoju duchowego, wychwalają pokorę pod niebiosa jako królową cnót. Jednak, z drugiej strony dość powszechnie panuje przekonanie, że bycie pokornym ma coś wspólnego z byciem frajerem, ofiarą, nieudacznikiem, ofermą, reasumując z poniżaniem siebie. Dość wskazać na bliskie językowe powiązania pokory i upokorzenia. A przecież upokorzyć kogoś, to znaczy uczynić mu wyjątkowo dotkliwą krzywdę, poniżyć jego godność. Bardzo często więc pokora kojarzy się niesłusznie z wyzbywaniem się własnej godności. W rzeczywistości jest odwrotnie - to pycha pozbawia człowieka godności. 

Śmieszny i poniżający się w oczach innych jest ten, kto sam sobie przyznaje pierwsze miejsce w szeregu, pyszałek, chwalipięta. A jeszcze śmieszniejszy staje się, gdy jego zarozumiałość, bufonada zostaje obnażona – gdy ktoś wskazuje mu jego właściwe miejsce. Pokora zaś jest dbaniem o własną godność.

Dzisiaj w życiu publicznym, zwłaszcza gdy przychodzi do pisania CV, rozmowy kwalifikacyjnej, egzaminu, czy kolokwium dominuje tendencja do pewności siebie, przebojowości, efekciarstwa, wręcz przerysowywania swojej wiedzy, dorobku i osiągnięć do quasi megalomanii włącznie. 

Staropolska zasada siedź w kącie, a znajdą cię przestała całkowicie obowiązywać, obowiązuje jej przeciwieństwo. Jak wychowywać dzieci? Jak powinny zachowywać się w takich sytuacjach? Jak doradzić im, by nie traciły godności i nie okazały się śmiesznymi samochwałami, fanfaronami, bufonami? Nauka o pokorze, wymaga obecnie kontemplacji i przypomnienia chyba bardziej, niż kiedykolwiek w historii ludzkości.



A jaka jest Wasza opinia, należy uczyć dzieci pokory i wychowywać w kontekście jasno ustalonych tradycyjnych wartości i przekonań? A może uczyć jak być przebojowym, zaradnym, jak efekciarsko reklamować siebie, jak dążyć do celu nie patrząc na innych, jak "płynąć głównym nurtem"?

Dodaj komentarz

Powrót

Popularne artykuły

Rozwiń