Czytaj
Niebezpieczne pocałunki – dlaczego nie należy całować małych dzieci? - ilustracja

Niebezpieczne pocałunki – dlaczego nie należy całować małych dzieci?

lek. Magdalena Bartnik, lek. Iwona Szkutnik-Bochen
Oceń 56

Pocałunki w naszej kulturze należą do najprostszych sposobów okazywania uczuć. Ta forma czułości niesie ze sobą wiele korzyści. Całując drugą osobę wprawiamy się w dobry nastrój i nierzadko dajemy oraz zyskujemy poczucie bezpieczeństwa. Czy to jednak prawda, że pocałunek może być niebezpieczny? 

Za nawet 90 proc. infekcji dróg oddechowych odpowiadają wirusy. Do najczęstszych należą wirusy grypy, paragrypy, adenowirusy i rhinowirusy. Źródłem wszystkich tych patogenów jest chory człowiek, a sposób, w jaki się zarażamy, to kontakt bezpośredni, poprzez ślinę i wydzielinę z nosa. Pocałunki są zatem jednym z powodów zachorowań. Zakażenia szerzą się z łatwością w dużych skupiskach ludzi. Narażone są na nie zwłaszcza dzieci (w żłobkach, przedszkolach, szkołach). Dzieci bez trudu nawiązują kontakty, często trzymają się za ręce, przytulają i obdarowują pocałunkami. W sezonie infekcyjnym jest to najprostsza droga do przekazania wirusa drugiej osobie!

Jedną z częstszych infekcji występujących u najmłodszych dzieci (zwykle między 3 miesiącem a 3 rokiem życia) jest rumień nagły (gorączka trzydniowa) wywołana przez wirusa HSV 6 i 7. Drogą zakażenia jest kontakt bezpośredni z chorym, na przykład pocałunek. Choroba objawia się wysoką gorączką, trwającą 2-4 dni, nieznacznym zaczerwienieniem gardła i wysypką pojawiającą się w ostatnim dniu choroby.

Kolejną jednostką chorobową, która może zostać przekazana przez pocałunek z kolei starszym dzieciom (okres przedszkolny, wczesnoszkolny), jest rumień zakaźny. Także i w tym przypadku źródłem zakażenia jest człowiek. Charakterystyczne dla tej choroby jest występowanie girlandowatej wysypki na skórze pośladków, kończyn oraz rumień w kształcie motyla na twarzy. Zakażenie przebiega zwykle z niewysoką gorączką. Niekiedy towarzyszą jej ból oraz stany zapalne drobnych stawów.

Powszechnie występującą chorobą jest mononukleoza zakaźna, zwana „chorobą pocałunków”. Wirus znajduje się jednak nie tylko w ślinie, ale także we krwi czy wydzielinie z nosa. Choroba przebiega z wysoką gorączką, bólem gardła, włóknikowymi nalotami na migdałkach, uogólnionym powiększeniem węzłów chłonnych (limfadenopatia) i nierzadko powiększeniem wątroby i śledziony. Dwa ostatnie objawy budzą szczególny niepokój, mogą bowiem pojawić się w przebiegu chorób nowotworowych.

Wśród innych chorób przenoszonych drogą kropelkową wymienić należy między innymi ospę wietrzną, odrę, różyczkę czy świnkę. Na szczęście dzięki powszechnym szczepieniom choroby te występują obecnie rzadko.

Rodzice, całując swoje pociechy, bardzo często zapominają, że opryszczka stanowi poważne zagrożenie dla dziecka. Wirus opryszczki pospolitej – HSV 1, który powoduje wystąpienie u dorosłego jednego lub dwóch pęcherzyków (na przykład na wardze), u dziecka może spowodować opryszczkowe zapalenie jamy ustnej. W przebiegu tej choroby pęcherzyki mogą pokrywać zarówno okolicę ust, jak i wypełniać całą jamę ustną. To niezwykle bolesne schorzenie (pęcherzyki pękają, dając nadżerki), dziecko odmawia przyjmowania posiłków, płynów, może gorączkować. W tej sytuacji bardzo łatwo o odwodnienie. Dodatkowo ten sam wirus u bardzo małych dzieci może spowodować zapalenie mózgu. Dlatego zastanówmy się, czy - jeśli chorujemy na opryszczkę - warto całować swoją pociechę. Czy nie lepiej wstrzymać się aż do całkowitego wyleczenia?

Rzadziej występującą jednostką chorobową jest mięczak zakaźny. Zakażenia najczęściej występują u dzieci poniżej 5 roku życia, jednak powszechne są także u osób dorosłych. Wśród dzieci zakażenie szerzy się zwykle za pomocą przedmiotów i przez bezpośredni kontakt. Zmiany skórne (nawet do kilkudziesięciu) mają postać małych perłowych guzków z zagłębieniem w środku. Lokalizują się na twarzy, w okolicach narządów płciowych i na pośladkach. Mięczaka charakteryzuje duża zakaźność, łatwość rozsiewu i niestety trudne, długotrwałe leczenie. Nie zawsze jesteśmy w stanie ustrzec się przed chorobą. Pamiętajmy jednak, że tak proste czynności, jak mycie rąk, ograniczenie kontaktu bezpośredniego w czasie choroby (pocałunków, tulenia, przebywania w towarzystwie osoby z wysypką, kaszlącej, kichającej!) mogą znacznie ograniczyć szerzenie się powyższych chorób. 

Dodaj komentarz

Powrót

Popularne artykuły

Rozwiń