Czytaj
Opowiedz mi swój dzień - jak namówić dziecko do rozmowy - ilustracja

Opowiedz mi swój dzień - jak namówić dziecko do rozmowy

Oceń 197

Czy wiesz czego twoje dziecko potrzebuje? Oczywiście oprócz pieluch, obiadu, miłości, plastra na skaleczenia i dziadków, którzy będą je rozpieszczali cukierkami przemycanymi po niedzielnym obiedzie. Twoje dziecko potrzebuje uwagi. Nie chodzi o te godziny, które poświęcasz na szykowanie mu pożywienia, czy czas, w którym przekonujesz malucha do założenia skarpetek, ale o rozmowę. Zwykłą, codzienną rozmowę o tym jak minął dzień. 

Zdolności komunikacji to jedna z podstawowych umiejętności interpersonalnych, które twoje dziecko powinno opanować. Swobodne formułowanie oraz wyrażanie myśli "otworzy" przedszkolaka i z czasem okaże się, że oprócz mówienia nauczy się on także słuchać. Czy wiesz jak namówić malucha do rozmowy?

Sztuka zadawania pytań

Jeśli się nad tym zastanowimy, to rada ta ułatwi życie także nam - osobom dorosłym. Jak często słyszymy hasła: "Jak się masz?" lub "Co słychać?", na które właściwie sami nie wiemy jak odpowiedzieć. Czego tak naprawdę chce dowiedzieć się nasz rozmówca? Czy chce usłyszeć prawdę, że boli nas głowa, ulubione kapcie zjadł pies, a przerwa na poranną kawę powinna trwać nie 15 minut, a 150? A może liczy na klasyczne, aczkolwiek mocno jałowe "dzięki, a u ciebie?" W ten sposób do niczego nie dochodzimy, a takie wypowiadanie zdań ciężko nazwać konwersacją.  Tak samo odbiera takie pytania twoje dziecko, dlatego zamiast zbyt ogólnikowego "Jak minął dzień?" czy "Co w szkole?", spróbujmy być bardziej szczegółowi, dzięki czemu usłyszymy więcej, niż tylko "w porządku".

Wyglądasz na…

…zmęczonego, smutnego, wesołego, podekscytowanego. Dlaczego? Tak postawione pytanie zawęża pole odpowiedzi i daje dziecku pewność, że jesteśmy rzeczywiście zaciekawieni odpowiedzią. Skoro bowiem poświęcamy czas żeby zaobserwować, jakie uczucia targają podopiecznym, to znaczy, że prawdopodobnie naprawdę interesuje nas odpowiedź. Poza tym - łatwiej jest opowiadać o jednej, specyficznej rzeczy, która się wydarzyła, niż przemierzać w myślach cały, długi przedszkolny dzień i po kolei wyliczać swoje przygody. 

To nie jest pokój przesłuchań

Nie dopuść do tego, żeby maluch czuł się jakby został posadzony na stołku w pokoju przesłuchań ze słabego filmu szpiegowskiego. To, że zadajesz pytania, nie wynika z chęci przyłapania malucha na jakimś grzeszku czy drobnym przewinieniu. Chcesz najzwyczajniej w świecie poznać lepiej codzienność małego człowieka. Dowiedzieć się, co jadł, co czuje, jak się bawił i co go smuci. 

W ten właśnie sposób dziecko uczy się rozmawiać, a ty możesz mieć pewność, że w przyszłości takie nieskrępowane dyskusje wyrobią w nim nawyk komunikacji. A przecież każdy z nas musi czasem, tak zupełnie ludzku, porozmawiać, prawda?

Dodaj komentarz

Powrót

Popularne artykuły

Rozwiń