Czytaj
Pomysły na jesień cz. 2 - ilustracja

Pomysły na jesień cz. 2

Oceń 167

Oto druga część przewodnika po dobrych pomysłach na jesień. Co robić, żeby w pełni docenić  jej uroki i nie poddać się dniom, które stają się z chwili na chwilę coraz krótsze? Oto kilka praktycznych (i nie…) podpowiedzi, co robić w październiku. Powodzenia!

Doceniać czerwone koce

Miękkie, doskonałe czerwone koce, które wieczorami posłużą, jako dobry towarzysz do czytania lub pogromca okruszków wcinanych potajemnie ciast. Nie lubisz czerwieni? Nie ma sprawy. Koc może być w kratę, zielony, w kropki lub lamy. Co tylko zechcesz. Ważne jest tylko, żebyś go uwielbiała i miała pewność, że to Twój dobry kumpel. Jak peleryna Supergirl. Jak szpada Zorro. Jak... wiesz o co chodzi, prawda? Kiedy świata jest stanowczo za dużo, a liści na drzewach ubywa w sposób wywołujący smutek - uciekaj w objęcia koca. Zaleta? Koce mają tę niesamowitą właściwość, że na pewno zmieścisz się pod nim z całą rodziną. Jest miejsce na męża, dzieci, kota oraz czas, który wspólnie spędzicie oglądając tę komedię, którą lubisz. Wszystko jest już lepsze, prawda? To zasługa magii lub koca. Sama zdecyduj. 

Obserwować ptaki 

Te które zbierają się do odlotu i te, które już przyleciały do nas na zimę. Jest coś przyjemnego w świadomości, że kiedy coś zmyka z Polski w przekonaniu, że nie zdzierży choćby o pół stopnia niższej temperatury, coś zupełnie innego do niej wraca na swoje letnie wakacje. Na co komu ciepłe kraje, kiedy można pożegnać klucz dzikich gęsi, a powitać stada jemiołuszek lub gili o czerwonych brzuszkach. Pamiętajmy też, że im jest chłodniej, tym ciężej będzie zwierzętom zdobyć pokarm. Mając na względzie dobro naszych mniejszych braci zaopatrzmy się w ziarna słonecznika lub specjalne kulki dla sikorek. To wdzięczne i łakome maluchy, które w zimę będziecie mogli obserwować ze swoim dzieckiem (i przy okazji mieć z głowy projekt z przedszkola, dotyczący obserwacji ptaków - sprytnie, prawda?).    

Posłuchać muzyki

To zapewne całkiem oczywista rada, ale musisz wiedzieć, że muzyka jesienna jest zupełnie inna, niż ta, którą kochasz latem. Może czas na kanadyjską wokalistkę Feist, która wspaniale pasuje do szumu spadających, żółtych liści? Jej płyta "Metals" z 2011 roku przypomina picie gorącej czekolady z ulubionego kubka, gdy za oknem pada deszcz o kroplach wielkości słonia. Czyni świat odrobinę bezpieczniejszym. Za wolno? Za delikatnie? Zostańmy jeszcze na chwilę w Kanadzie, bo jeśli ktoś wie coś o ciężkich warunkach pogodowych, to są to ludzie, którzy graniczą z dziką Alaską. Wasze tempo może podkręcić duet składający się z bliźniaczek Quin, które ostatnio porzuciły alternatywne dźwięki i ruszyły w rejs ku popowej przygodzie. Ich "Heartthrob" to esencja lat 80. owinięta w szary papier raczej szorstkich tekstów. Za mało? Może czas na rzewnego, ale posiadającego brodę (plus) oraz wspaniały głos (duży plus!) Bona Ivera? Oczywiście można także spróbować wesołej grupy Edward Sharpe And Magnetice Zeros, słuchanie ich muzyki przypomina wyprawę do cyrku, w którym wszystkie lwy są szczęśliwe i jedzą watę cukrową, a przy wejściu wita nas kobieta z brodą. Dziwne, ale jakoś trudno oderwać wzrok, czy w tym wypadku - słuch. Jeśli szukasz polskich dźwięków, to zaufaj Adzie Rusowicz i jej zespołowi. Big beat pierwsza klasa, niemal wyciągnięty żywcem z lat. 60 polskiej rzeczywistości. 

Dodaj komentarz

Powrót

Popularne artykuły

Rozwiń