Czytaj
Rozliczenie z postanowień noworocznych - ilustracja

Rozliczenie z postanowień noworocznych

Oceń 97

Nowy Rok ma moc magiczną - to noc po same brzegi wypełniona słodkimi bąbelkami obietnic o krótkim terminie ważności. Przyrzekamy sobie solennie i na swoją prawą rękę, że tym razem, od tego momentu kompletnie się zmienimy. W końcu zmieścimy się znowu w tą sukienkę z czasów studniówki, a karta członkowska na siłownię przestanie nam służyć za skrobaczkę do oszronionych okien samochodów. Tak jest. Tym razem będzie inaczej niż w zeszłym roku. Tym razem wszystko się uda. Tym razem… cóż. Jak będzie tym razem?

Statystyki niestety nie są po naszej stronie. Cyferki bowiem wskazują niezbicie, że mniej więcej w okolicach pierwszego tygodnia stycznia 25% z nas rezygnuje ze swoich postanowień. Im dalej podążamy w las kolejnych miesięcy, tym więcej osób poddaje się. Tylko 4% osób po 365 dniach może powiedzieć: "Jestem super! Udało mi się w pełni zrealizować moje założenia. Teraz zjem pączka." Przybijamy piątkę tym osobom, bo wiemy, że nie było łatwo. Ten pączek (lub jakakolwiek inna rzecz lub wydarzenie) jest zupełnie zasłużoną nagrodą.

Ciekawostka: znaczna liczba siłowni i centrów fitnessu w styczniu odnotowuje zwiększenie zainteresowania ofertą o 1/3.

Jakie postanowienia noworoczne najczęściej trafiają na naszą listę "zadań specjalnych, które ulepszą moje życie, ale porzucę je w lutym, bo jednak mi się nie chce"? W 2012 roku gazeta The Times opublikowała listę 10 głównych obietnic. Oto ona:

  1. Schudnąć i więcej się ruszać.

  2. Rzucić palenie.

  3. Nauczyć się czegoś nowego.

  4. Zdrowiej się odżywiać.

  5. Zacząć oszczędzać.

  6. Spędzać więcej czasu z rodziną.

  7. Podróżować.

  8. Mniej się stresować.

  9. Brać udział w akacjach charytatywnych.

  10. Mniej pić.

Brzmi znajomo? Wygląda jak ta kartka, którą powiesiłaś 2 stycznia na drzwiach lodówki? Czy to pierwszy raz, kiedy tam trafiła, czy może mija kolejny rok, a punkt nie znikają, bo nigdy nie zostały zrealizowane? Nie ma się czego wstydzić. Tak się zdarza. Wszyscy tak robimy. Ale może, tylko może, tym razem postarasz się, żeby jednak było inaczej. To nie jest wcale takie niemożliwie trudne, wystarczy (przecież wiesz to!) chcieć. Wszystko zależy od silnej woli, którą podobno można kształtować niczym mięśnie. Wystawiaj się na pokusy i próbuj je odeprzeć. Ciągle i od nowa. Jak na siłowni - podnosisz obciążenie i opuszczasz je. Trzy serie po 15 powtórzeń. Uda ci się. Trzymamy kciuki.

Dodaj komentarz

Powrót

Popularne artykuły

Rozwiń