Czytaj
Ruszaj w góry - ilustracja

Ruszaj w góry

Oceń 0

Wiosna jest urocza, a lato przyjemne, ale w górach nic tak nie urzeka, jak jesień. Złota, ciepła, łagodna i miękka. Pełna zapachów, zachodów słońca oraz nocy nakrapianych gwiazdami. Październikowe połoniny, szumiące wysokimi trawami, to widok, który Twoje dziecko powinno poznać możliwie wcześnie. Poznać, a z czasem, przy odrobinie szczęścia, pokochać.

Dlaczego warto? Z tak wielu, wielu powodów! W wypadku maluchów, wyjazd taki może zwiększyć ich odporności. Diametralna zmiana klimatu oraz kontakt z czystym powietrzem ma szansę pozytywnie wpłynąć na zdrowie dziecka. Dodatkowym atutem takich miejsc jest… jedzenie. Świeże jajka, owoce z sadów (to idealny czas na wspaniałe jabłka lub śliwki), mleko prosto od krowy - wyjeżdżając w góry warto rozejrzeć się za gospodarstwami, które oferują możliwość kupienia produktów tego typu. Dla wielu z nas to smaki dzieciństwa, których w miejskiej dżungli odtworzyć się nie da.  

Góry to również świetny sposób na zaszczepienie w dziecku miłości do aktywnego spędzania czasu. Tu nie ma ani chwili na gry na smartfonie albo wylegiwanie się do południa w ośrodku. Tu jest szlak, ciepła herbata i widoki, które zapierają dech w piersiach, ale najpierw trzeba do nich dotrzeć. To forma nauki o tym, że często trzeba bardzo się postarać, żeby coś zdobyć, ale nagroda zawsze będzie tego warta. Brzmi jak nauka, którą warto przekazać swojej latorośli, prawda?

Twoje dziecko jest fanem bajek? Świetnie się składa, bo południe Polski to niesamowite historie oraz legendy, jaskinie i skałki, ruiny zamków oraz opuszczone chaty. Wszystko to może pobudzić wyobraźnię dziecka. Wspólnie, jeszcze przed wyjazdem, możecie zapoznać się mitami na temat okolic, w które się wybierzecie. Niech taki wypad będzie przygodą pełną trolli, zbójników oraz zapomnianych rycerzy. Na miejscu konieczne będzie wykonanie przynajmniej jednej trasy uwzględniającej przestrzenie z czytanych wcześniej podań. 

A dokąd jechać? Wszystko tak naprawdę zależy od wieku i charakteru Twojego dziecka. Bieszczady to szlaki dosyć długie, ale bardzo piękne. Podejścia pod górę zazwyczaj nie są bardzo ostre, ale dalsza droga wiedzie przez szczyty i połoniny, które wymagają wytrwałości. To miejsca idealne dla dziarskich piechurów pełnych energii. Jeśli jednak Twoje dziecko nie ma takiej wytrzymałości, wybierz się raczej w kierunku Karkonoszy lub Gór Świętokrzyskich, gdzie szlaki są znacznie krótsze, ale niemniej absorbujące. Tatry natomiast są górami dla bardziej zaawansowanych piechurów, ale to, co przemawia na ich korzyść to bardzo rozbudowane “zaplecze” z atrakcjami turystycznymi. Jeśli nie będziecie mieli już siły na wspinaczki, zawsze możecie zostać w ośrodku i urządzić sobie spacer popularnymi Krupówkami. 

Planując wycieczkę trzeba pamiętać o uwzględnieniu krótkich postojów, podczas których cała rodzina będzie mogła zregenerować siły. Dlatego przed ruszeniem w trasę zajrzyjmy na mapy regionu i upewnijmy się, że będziemy w stanie wrócić z gór przed zachodem słońca. 

Na koniec uwaga: pamiętajmy, że taki wyjazd może być mieczem obosiecznym. Jeśli za bardzo będziemy naciskać i zmuszać dziecko do kolejnych wycieczek może okazać się, że skutecznie zniechęcimy je do kolejnych wypadów tego typu. Warto czasem odpocząć i zamiast wspinać się wysoko, wysoko pod chmury, zrobić wolny dzień, który każdy może spędzić wedle własnego uznania. Przecież o to właśnie w tym chodzi - żeby od czasu do czasu móc złapać oddech. 

Dodaj komentarz

Powrót

Popularne artykuły

Rozwiń