Czytaj
Smoczek, czy kciuk? - ilustracja

Smoczek, czy kciuk?

Oceń 1

Wiele na ten temat napisano. Wiele/wielu z was ma z pewnością też własne doświadczenia. Poniżej zebrane najważniejsze informacje na temat tego, co lepiej ssać lub czy w ogóle pozwalać na taki nawyk u dziecka.

Zacznijmy od kciuka. Kciuk do buzi maluch wsadza już około 32 tygodnia ciąży, potem jako paromiesięczny brzdąc wraca do tej czynności. Ssanie uspokaja dziecko, pozwala zająć się czymś w czasie nudy lub zatrzymać stres. To także metoda eksploracji swojego ciała, jak i otoczenia. Jeżeli twoje dziecko wybierze ten obiekt, jako środek do zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa, absolutnie nie panikuj i nie próbuj przestawić go na smoczek. Ssanie kciuka do około trzeciego roku życia nie powinno być objawem niepokojącym. Jednak kiedy robi to starsze dziecko jest to znak, że trzeba z tym walczyć. Niestety kciuk w przeciwieństwie do smoczka ma znaczny wpływ na wady zgryzu - przede wszystkim wypycha górne ząbki do przodu. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy dziecko ssie kciuk z większą siłą i naciskiem. Od kciuka trudno też dziecko odzwyczaić, ale istnieje parę sposobów zaradzenia temu nawykowi. Pierwszy, najprostszy to smarowanie palca specjalnym, gorzkim żelem, drugi to specjalny aparat ortodontyczny zakładany przez stomatologa.

Smoczek, w obiegowej opinii uważany jest za środek bardziej bezpieczny, ale nie jest niestety bez wad. Produkowane obecnie smoczki mają kształty bardzo zbliżone do brodawki matki dzięki czemu wydają się najbardziej naturalnym zastępnikiem pomagającym maluchom ukoić nerwy oraz poczuć się bezpiecznie. Pamiętać należy jednak, że uciekanie się do takiej metody uspokojenie dziecka nie jest rozwiązaniem. Warto poobserwować malca, by dowiedzieć się w jakich sytuacjach i dlaczego czuje niepokój, płacze. Może to kwestia głodu, nudy, a może doskwierającego bólu. Drugą kwestią jest zgryz i wady jamy ustnej. Smoczek co prawda nie ma tak negatywnego wpływu jak kciuk, jednakże również przyczynia się do pewnych wad. Długotrwałe ssanie smoka może na przykład przyczynić się do stałego nie domykania ust u dziecka, do próchnicy lub wad wymowy.

A na zakończenie: absolutnie nie podawaj dziecko smoka w czasie laktacji, a przynajmniej do około 8 tygodnia życia malucha. Dziecko przyzwyczajając się do smoka nie umie prawidłowo chwytać ustami brodawki, denerwuje się, a tym samym nie dojada, zaś matka odczuwa duży ból podczas karmienia.

Dodaj komentarz

Powrót

Popularne artykuły

Rozwiń