Czytaj
Wyzwania 30-dniowe - ilustracja

Wyzwania 30-dniowe

Oceń 155

Pamiętasz tę obietnicę na Sylwestra z zeszłego roku? Co to było? Od jutra rzucam palenie? Nie jem słodyczy? Przestanę robić tę rzecz, która tak bardzo wyprowadza z równowagi mojego partnera? Pewnie solennie składane o godzinie 00:01 przyrzeczenie, o godzinie 8 rano następnego dnia leżało już zakurzone w kącie, razem z confetti i korkiem od szampana. Podobnie dzieje się z wieloma innymi sprawami: od poniedziałku, od listopada, od kiedyś. Od jutra. Ah jutro… mityczna kraina, w której mieszkają wszystkie nasze dobre chęci, osiągnięcia i motywacja. To coś, co mogłoby być wielkim magazynem, do którego wrzucamy wszystkie swoje świetne pomysły i staramy się już nigdy więcej do niego nie zaglądać. Może czas zajrzeć do tego worka bez dna, wyciągnąć z niego obietnicę, której realizacja sprawi nam najwięcej radości (lub korzyści) i najzwyczajniej na świecie - zrealizować ją. Nie jutro. Nie za chwilę. Od teraz, od tego momentu przez kolejnych trzydzieści dni. Dlaczego trzydzieści? Czytaj dalej, a zaraz się dowiesz.

Czas

Czy wiesz, jaki jest główny wróg mocnych postanowień? Nasza (Twoja, moja, każdego absolutnie) psychika. Nasze umysły na hasło: "Czas na zmiany. Zrobimy teraz coś nowego i będziemy tak robić codziennie. Od poniedziałku do niedzieli. Aż po kres naszych dni. W nieskończoność…" mówią: "hola, hola. Stop!". Taki obowiązek brzmi dosyć przerażająco, prawda? Nagle jesteśmy przytłoczeni zadaniem, które sami przecież sobie wyznaczyliśmy. Zwykle, niesieni falą entuzjazmu, wytrzymujemy kilka ekstatycznych dni w swoim postanowieniu, by po tygodniu odkryć, że nasza motywacja postanowiła wziąć wolne. Zostajemy sami ze świadomością, że przed nami jeszcze wiele miesięcy wzmożonego wysiłku, a efekty są tak bardzo daleko. I co? I rzucamy wszystko diabłom zniechęcenia na pożarcie. Zamiast więc stawiać sobie dalekosiężne cele skupmy się na metodzie drobnych kroczków. Obiecajmy sobie, że przez trzydzieści dni będziemy sumiennie realizować swoje obietnice. Miesiąc - to wcale nie tak długo. Po tym czasie możemy machnąć ręką i przestać robić cokolwiek obiecaliśmy sobie czynić. Nasz umysł nagle przestaje być przerażony rutyną oraz świadomością, że trzeba będzie powtarzać jakieś zadanie przez bardzo długi okres czasu. Możesz robić swoje mając pewność, że Twoja podświadomość nie będzie sabotowała działań. Gratulacje. Udało Ci się oszukać własny mózg. A po trzydziestu dniach możesz nagle odkryć, że chcesz kontynuować swoje postanowienie. Gratulacje po raz drugi - właśnie udało Ci się wytworzyć nawyk!

Metoda 30 dniowych wyzwań, jest pomysłem Steve'a Pavlina - autora bardzo popularnego bloga o rozwoju osobistym oraz motywacji: http://www.stevepavlina.com. Założenia jego koncepcji są zgodne z tym, co odkryli behawioryści: potrzebujesz od 30 do 70 powtórzeń danej czynności, aby wykształcić w sobie nawyk. To właśnie średnio trzydzieści dni.  

Po jednym zadaniu na raz

Wiesz jak ciężko jest zebrać się do realizacji jednego założenia, czemu więc próbujesz zmusić się do wykonania jeszcze dwóch/trzech/osiemnastu dodatkowych? Kiedy obiecujesz sobie, że zaczniesz biegać nie dodawaj do tego odstawienia cukrów lub robienia 200 przysiadów dziennie, bo w końcu któryś z tych elementów zaniedbasz, a wraz z jego odrzuceniem nastąpi zaniechanie pozostałych. Zacznij od prostej zasady: "jeden miesiąc, jedno postanowienie". Prawdopodobnie okaże się, że kolejne zmiany w sposób naturalny staną się wynikiem poprzednich działań. Nagle po pół godzinnym biegu poczujesz potrzebę zjedzenia awokado, a nie tabliczki czekolady. Zaczniesz pić więcej wody i tak dalej. 

Zapisz to sobie

Możesz przysięgać sobie w myślach, że coś zrobisz, ale dopóki nie trafi to na papier, to zapewne nigdy nie podejmiesz się realizacji. Zapisz swoje postanowienie - na kartce, w kalendarzu, w komórce. Jak chcesz - miej coś, co stanie się dowodem umowy jaką zawierasz z sobą samą. Nie zawiedź się. Nie oszukuj samej siebie. Nie nadwyrężaj własnego zaufania. Musisz przecież dać sobie powód, żeby kochać siebie za to jaka jesteś, prawda?

Zrób to 

To już ostatnia i najkrótsza, a jednak najważniejsza rada w 30 dniowych wyzwaniach: zrób to. Nie za chwilę. Nie od poniedziałku. Nie jutro. Teraz. To tylko miesiąc. Dasz radę.

Dodaj komentarz

Powrót

Popularne artykuły

Rozwiń